20.05.27, Inwestycje

3 najczęściej popełniane błędy logiczne w finansach osobistych

Inwestycje
Podział Polaków ze względu na zamożność Podstawowe pojęcia w inwestowaniu Jak inwestować, żeby się nie rozczarować? 3 najczęściej popełniane błędy logiczne w finansach osobistych
Chcesz zadbać o temat inwestycji?
Porozmawiaj bezpłatnie Oddzwonimy w ciągu 24h
+ Bezpłatne nagranie
WIDEO: System 3 Kont

Wiele osób, z którymi się spotykam jest przekonanych, że nie ma potrzeby panować nad swoimi finansami. Następna grupa uważa, że powinna coś robić w kierunku poprawy swojej sytuacji, jednocześnie oceniając, że finanse osobiste są bardzo trudne i skomplikowane, więc zniechęca się do działania zanim je podejmie. Część ludzi podejmuje za to próby samodzielnego zgłębiania rynku finansowego na podstawie wątpliwych źródeł, często nie zdając sobie sprawy z możliwego ryzyka, przez co próby te kończą się utratą kapitału lub stratą jego części. W tym wpisie pokażę trzy najczęściej popełniane błędy logiczne, które powodują, że nasz majątek cały czas stoi w miejscu lub w skrajnych przypadkach tracimy jego dużą część.

1. To jeszcze nie czas na budowanie majątku (wersja skrajna: i tak wszyscy umrzemy)

Najczęściej występuje u osób, które niezależnie od wieku albo w ogóle nie mają oszczędności, albo mają ich bardzo niewiele. Niejednokrotnie podczas spotkań z klientami padało hasło pod tytułem: „Panie Mateuszu, ja mam do emerytury jeszcze x lat, jeszcze zdążę odłożyć”. Najciekawsze jest to, że pada ono niezależnie od wieku mojego rozmówcy. Słyszałem takie zdanie zarówno z ust osób w przedziale 20-30 lat (co jeszcze jest w jakiś sposób logiczne, bo rzeczywiście ta grupa wiekowa ma prawie całą karierę zawodową przed sobą), ale też z ust osób między 45-55 rokiem życia (co już nie jest logiczne, bo realnie zostało im 10-20 lat pracy). Problem polega na tym, że człowiek na gruncie percepcji zdarzeń, zjawisk oraz czasu buduje sobie w głowie „timeline” i wyobrażenie o tym na jakie okresy dzieli się jego życie oraz, w którym z tych okresów następuje czas na budowanie majątku.  Wielu moich klientów w wieku 20-35 lat podczas pierwszej rozmowy wskazuje, że myślą o rozpoczęciu działań w kierunku zabezpieczenia swojej starości dopiero w wieku 50-55 lat.  Klienci w okolicach 50tki deklarują, że mają jeszcze czas i planują rozpoczęcie takich działań na 55-57 rok życia. 

Prawda jest jednak taka, że większość z nich nigdy nie zaczęłaby o tym myśleć na poważnie, ponieważ odwlekanie w czasie decyzji o budowaniu kapitału prowadzi do totalnej prokrastynacji w tym zakresie i braku jakichkolwiek działań. Jednocześnie zakładając typowe warunki pracy w Polsce jeśli zaczniemy budować kapitał w wieku 50-55 lat to w najlepszym razie będziemy w stanie zgromadzić około 70 tys. na emeryturę (nie uwzględniając wydatków nieprzewidzianych). Kolejnym problemem jest też percepcja środków, które powinniśmy mieć do dyspozycji. Tylko 16,4% Polaków twierdzi, że oszczędności powinny wynosić powyżej dwudziestu tysięcy złotych (2019, Barometr Providenta), co oznacza że 74,6% społeczeństwa w Polsce uznaje oszczędności na poziomie poniżej 20 tysięcy za wystarczające. Większość z nas w ogóle nie uwzględnia perspektywy długoterminowej. W obecnym scenariuszu stopa zastąpienia kształtuje się na poziomie 20-35% dla dzisiejszych 25-35 latków. Oznacza to, że przeciętny człowiek, który dziś ma 25-35 lat zarabiając 5 tysięcy złotych miesięcznie, na emeryturze dostanie od tysiąca do 1750 złotych emerytury. 

Jak wobec tego podejść logicznie do budowania kapitału? Poniższy model przedstawia kolejne kroki, które należy podjąć (oczywiście jest to model idealny, dla osób które są w momencie rozpoczynania kariery zawodowej, dostosowanie go do osób obecnych już na rynku pracy wymaga indywidualnego podejścia):

0-25 lat – okres edukacji (Jeśli jesteś rodzicem jest to okres, w którym powinieneś nauczyć swoje dziecko wartości pieniądza oraz zbudować w nim postawę osoby racjonalnie zarządzającej swoim kapitałem).

25-35 lat – okres pierwszej aktywności zawodowej i pierwszych awansów (Kiedy tylko sam zaczynasz zarabiać pieniądze powinieneś nauczyć się nimi zarządzać. Planować i kontrolować wydatki, dzielić oszczędności na długoterminowe i poduszkę finansową).

35-50 lat – okres odpowiedzialności finansowej za dzieci oraz statystycznie najwyższych zarobków w trakcie życia (Większość osób, właśnie w tym wieku osiąga największe sukcesy zawodowe i zarabia najwięcej. Tutaj, jeśli wykonaliśmy dobrą robotę na poziomie poprzedniego okresu powinniśmy mieć również kapitał, by zacząć dywersyfikować portfel oszczędności, w niektórych przypadkach dodając do tego inwestycje).

50-60 lat – okres mądrego pomnażania kapitału (Czas, w którym należy nadbudować zabezpieczenie emerytalne i skupić się głównie na sobie i swojej przyszłości).

60-65 lat – okres wychodzenia z inwestycji i przechodzenia w aktywa bardzo bezpieczne (Jeżeli w jakimś momencie życia część swojego kapitału inwestowałeś agresywnie, to najlepszy okres by powoli przechodzić z tych inwestycji w instrumenty bezpieczne).

65+ lat – okres wykorzystywania uzbieranego kapitału.

Co ważne powyższy model ma zastosowanie w przypadku osób zarabiających od najniższej do dwukrotności średniej krajowej. W przypadku osób zarabiających więcej, okresy te mogą się przesuwać (pod warunkiem umiejętności trzymania w ryzach swoich wydatków). 

Jak widać powyżej, lepiej odwrócić sobie w głowie trend „mam jeszcze czas”, na „lepiej teraz niż później”. Nie ważne, w którym momencie życia dziś jesteś, zawsze jest dobry czas by zadbać o swoje finanse.

2. Chęć inwestowania bez uprzedniej diagnozy swojej obecnej sytuacji

Kolejna, często spotykana grupa klientów to osoby, które zdążyły już odłożyć 20-30 tysięcy złotych (lub trochę więcej) i szukają możliwości zainwestowania kapitału na rynku finansowym. Rozumiem z czego wynika ta chęć. Od 2014 stopy procentowe utrzymywały się na poziomie 1,5%, dziś w skutek pandemii zostały ścięte do chorego poziomu 0,5%. Taki stan nie pozwala osobom posiadającym niewielkie oszczędności sensownie ich przechowywać (np. na lokatach w bankach), po pierwsze dlatego, że lokaty są bardzo nisko oprocentowane, po drugie dlatego, że w wyniku inflacji ich oszczędności z roku na rok tracą na wartości. W związku z tym szukają alternatyw. Niestety, pomimo że dziś system nie jest sprawiedliwy, to szukanie możliwości inwestycyjnych przy tak niskim kapitale w wielu przypadkach oznacza wyzerowanie swoich oszczędności. Zwłaszcza w połączeniu z brakiem wiedzy o rynku i świadomości finansowej (Nie, nie istnieje coś takiego jak gwarantowane 30% rocznie, nie istnieje nawet gwarantowane 15% rocznie, tak po prawdzie, to na rynku finansowym nie istnieją gwarancje (nawet na lokatach), możemy tylko minimalizować ryzyko straty za pomocą odpowiedniego researchu, dobrej dywersyfikacji i odpowiedniego podejścia do swoich inwestycji). Zanim zabierzemy się za inwestowanie warto zrozumieć w jakiej sytuacji się znajdujemy, przemyśleć ile zarabiamy, ile wydajemy, jaką część naszych oszczędności jesteśmy gotowi stracić (o ile taka jest), a jaka ilość jest nam niezbędna. Musimy określić cel inwestycyjny, horyzont i wiele innych parametrów. Dopiero po tym wszystkim możemy określić czy w ogóle powinniśmy cokolwiek inwestować. Moim zdaniem nie są to kwoty, które się do tego nadają. Niestety, lepiej jest pogodzić się ze stratą wartości na lokacie i dalej budować kapitał (ewentualnie dywersyfikować swoje oszczędności), a dopiero później zabrać się za inwestowanie.

3. Skoro rosło, będzie rosnąć (wyciąganie niepoprawnych wniosków, z poprawnych przesłanek).

Oczywiście nie zmieszczę w tym artykule wszystkich błędów logicznych, poznawczych, czy braków w wiedzy, które przeszkadzają nam w budowaniu kapitału (jest ich naprawdę sporo). Skupiam się jednak na tym, by pokazać jakie są najczęstsze błędy logiczne przy budowaniu majątku (co wielu osobom kojarzy się z inwestowaniem, choć tak nie jest), a więc omawiam też błędy dotyczące inwestowania. 

Nie wiem ile razy w ostatnim czasie spotkałem się z durnymi radami na grupach facebook’owych dot. inwestowania kapitału. I to durnymi w sposób najbardziej okrutny, ponieważ pokazującymi 100% pewności swojego zdania i swojej rady w oparciu o jedną daną. Kwotę, która jest do zainwestowania. To najgorsze co można zrobić, zwłaszcza jeśli rada jest skierowana do osoby, która ma odłożone jedyne 10 tysięcy złotych i nic wspólnego z rynkiem finansowym. Rady te wynikają w dużej mierze z ogólnego trendu zawartego w tytule tej części. To już było. Ludzie mają bardzo krótką pamięć inwestycyjną (zresztą polityczną i historyczną również), co prowadzi do tak chorych sytuacji jak osoby tak bardzo o czymś przeświadczone, że wypowiadające się z pełnym przekonaniem co dalej będzie działo się z danym aktywem. Podczas, gdy tak naprawdę, jeśli coś rośnie, to znaczy ni mniej, ni więcej, że aktualnie rośnie. W historii rynków finansowych mamy regularnie pękające bańki na każdym z rodzajów aktywów i to, że któreś poszło do góry nie oznacza, że zaraz nie spadnie. To trochę tak jak z Bitcoinem. W 2018 roku, kiedy był po 13-15 tysięcy dolarów nagle „wszyscy” zaczęli interesować się krypto, część osób kupiła. W mgnieniu oka ta kryptowaluta dotarła do szczytu na poziomie trochę ponad 18 tysięcy dolarów, po czym… w ciągu zaledwie 2ch miesięcy spadła do 6 tysięcy dolarów i do dzisiaj nie odbiła górki (choć pewnie z czasem to zrobi). Dla osoby, która wrzuci w tego typu aktywo swoje jedyne 10 tysięcy złotych to istny emocjonalny roller coaster. Większość ludzi mając zainwestowane swoje środki w taki sposób nie wytrzyma i wypłaci je na stracie. Dlatego bardzo ważne jest odpowiednie dobieranie instrumentów na podstawie pełnego obrazu sytuacji indywidualnej danej osoby. 

Jak wspomniałem już wyżej tego typu błędów jest oczywiście więcej. Uważam jednak, że te trzy bardzo dobrze obrazują podstawowy problem rynku czyli podejmowanie, być może nawet właściwych działań, ale w złym momencie. Niestety obecna polityka Banków Centralnych i (w Polsce) RPP nie zachęca ludzi do odkładania kapitału na przyszłość. Zachęca za to do rozdmuchanej konsumpcji i kredytowania się na sprawy i rzeczy, które są, tak naprawdę, nieistotne.  Jeśli zabierasz się do budowania majątku, lub już jesteś w trakcie, być może wyciągniesz z tego artykułu coś dla siebie. Pamiętaj… w finansach najważniejsza jest logika.


Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) oraz podobne technologie w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych i reklamowych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce Prywatności.