W jaki sposób będąc przedsiębiorcą uniknąć straty dziesiątek tysięcy złotych

Jako przedsiębiorca najprawdopodobniej skupiasz się na swojej dziedzinie aby budować silną, stabilną na rynku markę, która z roku na rok przynosiła będzie coraz większe dochody. Jeśli jeszcze nie zatrudniasz pracowników, to najpewniej w końcu nadejdzie moment, w którym stanie się to koniecznością, jeśli natomiast zatrudniasz, to być może nie miałeś czasu lub możliwości, by szczegółowo zapoznać się z prawem pracy. W tym krótkim artykule pokażę Ci w jaki sposób, niskim kosztem, uniknąć sytuacji, w której nagle będziesz musiał wypłacić rodzinie pracownika dziesiątki tysięcy złotych.

Czym jest odprawa pośmiertna i kiedy pracodawca zobowiązany jest ją wypłacić?

Odprawa pośmiertna to świadczenie, które przysługuje rodzinie zmarłego pracownika i jest wypłacane ze środków firmy. Co do zasady, rodzina każdego pracownika, zatrudnionego na podstawie umowy o pracę ma prawo do otrzymania tego świadczenia, natomiast jego wysokość jest różna i zależy od stażu pracownika w Twoim przedsiębiorstwie.

  • Dla pracowników ze stażem do 10 lat to jednomiesięczne wynagrodzenie.
  • Dla pracowników ze stażem powyżej 10 lat to trzymiesięczne wynagrodzenie
  • Dla pracowników ze stażem 15 lat i więcej to sześciomiesięczne wynagrodzenie

Co istotne, odprawa pośmiertna przysługuje rodzinie pracownika nie tylko wtedy, gdy pracownik z jakiś względów zmarł w pracy. Wielu przedsiębiorców nie zdaje sobie sprawy z tego, że odprawę pośmiertną należy wypłacić rodzinie nawet jeśli pracownik zmarł w wyniku choroby, wypadku, podczas urlopu, l4, czy nawet niefortunnego pośliźnięcia się pod prysznicem. Oznacza to, że jeśli zatrudniasz pracowników warto zastanowić się co można zrobić, aby z jednej strony uniknąć nagłej konieczności wyłożenia piętnastu czy dwudziestu tysięcy złotych z firmowego budżetu, z drugiej jednak nie zostawić rodziny pracownika „na lodzie”. W przypadku odprawy pośmiertnej da się to ugrać na zasadzie win-win, do czego zachęcam.

W jaki sposób zastosować zasadę win-win, a tym samym zapewnić sobie większą przewidywalność kosztów?

Jednym z największych wrogów biznesu, poza nieefektywnym zarządzaniem i brakiem optymalizacji budżetu czy sprzedaży, są losowe, nieprzewidziane koszty, na które narażony jest każdy przedsiębiorca. Najgorsze jest to, że w zasadzie niemożliwym jest ich całkowita eliminacja, możemy jednak dążyć do maksymalnego zmniejszenia częstotliwości ich występowania, poprzez odpowiednio zoptymalizowane rozwiązania firmowe. W przypadku odprawy pośmiertnej taką optymalizacją może być dobrze dobrane, wprowadzone przez zarząd lub przedsiębiorcę ubezpieczenie grupowe obejmujące zatrudnionych pracowników. Jest to też przy okazji dobre rozwiązanie do ochrony siebie i swojej rodziny na bardzo podstawowym poziomie. 

Jak to działa?

W polskim prawie dopuszcza się możliwość wyłączenia pracodawcy z obowiązku wypłaty odprawy pośmiertnej pod warunkiem, że zapewnił on swoim pracownikom ubezpieczenie na życie. Wbrew pozorom, nie trzeba się przy tym rozwiązaniu obawiać o koszty miesięczne, które w związku z takim wdrożeniem będziemy musieli jako przedsiębiorca pokrywać. Z pomocą przychodzi możliwość wdrożenia w firmie ubezpieczenia grupowego, gdzie część składki dot. życia (zwykle ok 10-15zł/os/m-c) pokrywa pracodawca, a pozostałą część, czyli świadczenia dodatkowe opłaca sobie pracownik. Nie można oczywiście narzucić pracownikowi przystąpienia do takiej grupówki (poza częścią opłacaną przez pracodawcę), natomiast z mojego doświadczenia wynika, że przy dobrej konstrukcji takiego rozwiązania, pracownicy sami chętnie z niego korzystają. Dziś możliwość przystąpienia firmy do programu ubezpieczenia grupowego jest możliwa już od trzech zatrudnionych osób.

W mojej opinii warto zastanowić się nad wdrożeniem rozwiązania grupowego w swojej firmie, zwłaszcza jeżeli zatrudniamy przynajmniej kilku – kilkunastu pracowników, gdzie drobną kwotą w postaci np. 100-200 zł miesięcznie, możemy zapewnić zarówno bezpieczeństwo finansowe rodziny pracownika w razie jego śmierci, jak i płynność firmy, w przypadku, w którym musielibyśmy nagle wydać kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jeśli prowadzimy firmę w sektorze średnich lub dużych przedsiębiorstw takie rozwiązanie powinno już być wdrożone obligatoryjnie (czym więcej zatrudnionych osób, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę lepiej płatne stanowiska, tym większe ryzyko konieczności wypłacenia dużej, jednorazowej kwoty, którego można by uniknąć bez straty dla pracownika i jego rodziny).

Jak zabezpieczyć majątek prywatny przed upadłością firmy?

Jesteś właścicielem firmy lub managerem wyższego szczebla (zarząd, kluczowa funkcja
w przedsiębiorstwie np. główny księgowy/księgowa) i zastanawiasz się czy Twój majątek prywatny będzie bezpieczny jeśli sprawy w firmie się skomplikują? Zostań ze mną do końca. W tym artykule pokaże Ci na co zwrócić uwagę, byś mógł być pewien, że niezależnie od okoliczności Ty, ani Twoja rodzina w żaden sposób nie ucierpicie majątkowo.

Bycie osobą decyzyjną w przedsiębiorstwie, to duża odpowiedzialność. Nie tylko za siebie i za wyniki firmy, ale również za pracowników, ich rodziny, dzieci. Jeśli jesteś współwłaścicielem odpowiadasz przed pracownikami, klientami, kontrahentami i państwem. Jeśli jesteś managerem wyższego szczebla do powyższych należy dodać właścicieli lub akcjonariuszy. Na co dzień na pewno zmagasz się ze stresem i wieloma narzuconymi na Ciebie obowiązkami,
a ilość papierologii, którą nakładają na Ciebie organy administracji publicznej przyprawia o ból brzucha. Niestety, często myśląc o zabezpieczeniu majątku firmy, zapominamy o zabezpieczeniu swojego prywatnego dorobku, co w skrajnych przypadkach prowadzi do bankructwa w obydwu obszarach. Dlatego warto zastanowić się nad możliwościami ochrony, aby uniknąć wpisania się w przysłowie „mądry Polak po szkodzie”.

(Jeśli nie jesteś właścicielem lub współwłaścicielem firmy, możesz przejść od razu do pytań 2
i 3).

Pytanie 1:

Jaką formę działalności wybrać?

Myślisz o założeniu firmy, lub już ją prowadzisz? Bardzo ważnym elementem ochrony majątku prywatnego jest dobór odpowiedniej do potrzeb formy działalności. Należy pamiętać, że każda z nich ma swoje wady i zalety, natomiast jako przedsiębiorca powinieneś odpowiedzieć sobie na pytanie w jaki sposób dana forma prowadzenia działalności realnie zabezpiecza Twoje aktywa. 

W Polsce najpopularniejsza pozostaje cały czas Jednoosobowa Działalność Gospodarcza (dalej JDG) i o ile jest ona odpowiednia dla mikroprzedsiębiorców osiągających niewielkie obroty oraz niezatrudniających, bądź zatrudniających do kilku pracowników, o tyle w przypadku wszystkich innych działanie jako JDG w ogóle nie powinno być brane pod uwagę. Do dziś spotykam klientów z obrotami rocznymi w okolicach trzystu, czterystu tysięcy złotych, pracujących w ryzykownych branżach, zatrudniających po kilkunastu pracowników i funkcjonujących jako JDG. Nie sposób nie wspomnieć o skrajnych przypadkach, gdzie jako JDG funkcjonują przedsiębiorcy z wielomilionowymi obrotami. 

Dlaczego w pewnym momencie należy zmienić formę działalności na spółkę prawa handlowego (odpowiednią do rodzaju i zakresu działania przedsiębiorstwa)? Prowadząc jednoosobową działalność gospodarczą za wszelkie szkody odpowiadamy z automatu całym swoim majątkiem. Wyobraź sobie sytuację, w której przypadkowe działanie Twoje lub Twoich pracowników, powoduje szkodę na pięćset tysięcy czy milion złotych. Jeśli prowadzisz JDG, a na koncie firmy nie masz takiej kwoty, wierzyciel ma prawo pokrycia swojej straty zabierając Ci oszczędności, dom czy inne prywatne aktywa.

Pytanie 2:

Czy i jakie potencjalne roszczenia mogą dotyczyć mojej osoby?

Wielu zarządzających jest przekonanych, że roszczenia o dochodzenie ewentualnych szkód skierowane będą zawsze do spółki i pokrywane z aktywów lub ewentualnie z OC przedsiębiorstwa. Prawda jest jednak zupełnie inna. Wiele przykładów udowadnia nam, że roszczenia kierowane są zarówno do spółek, jak i do poszczególnych zarządzających. Z tej perspektywy najbardziej komfortowa dla Ciebie sytuacja to ta, w której jesteś współwłaścicielem firmy zarządzanej przez zatrudniony zarząd. Jesteś wówczas w zasadzie chroniony przed wszelkimi roszczeniami (jedyny wyjątek to upadłość, gdzie odpowiedzialność prywatnym majątkiem zależy od okoliczności). Z drugiej strony, jeśli zarząd który zatrudniasz popełni błąd, możesz rościć o odszkodowanie np. za działanie na niekorzyść spółki. Jeśli jesteś w jakiejkolwiek innej sytuacji (zarządzasz swoim przedsiębiorstwem, jesteś zatrudniony jako CEO, członek zarządu czy główny księgowy) może się okazać, że roszczenie obejmie nie tylko spółkę ale i Ciebie prywatnie. Wówczas warto się zastanowić nad zabezpieczeniem siebie tak, aby prywatny majątek pozostał bezpieczny nawet w potencjalnie trudnej sytuacji. Tu przechodzimy do pytania trzeciego.

Pytanie 3:

Czy mogę w jakiś sposób ochronić swój majątek w razie roszczeń?

Tak, jest na to sposób. Jest to tak zwane ubezpieczenie D&O. Najprościej mówiąc jest to ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej członków zarządu i osób kluczowych. Żeby było ono efektywne należy dopasować je do danego przedsiębiorstwa, więc nie będę tutaj opisywał technikaliów. Skupię się na zasadzie działania, tak by pokazać Ci jakie zabezpieczenie daje Ci ta opcja. Jako członek zarządu narażasz się na roszczenia od pracowników, klientów, kontrahentów, czy, jeśli nie jesteś właścicielem, właścicieli lub akcjonariuszy. D&O powinna być dostosowaną do warunków panujących w firmie polisą, która działa właśnie w takich przypadkach. W ramach Sumy Ubezpieczenia (dalej SU) możesz zorganizować sobie pomoc prawną, a w razie przegranego procesu z tej sumy pokrywane jest roszczenie. Ważne jest to, że jedna polisa wykupiona przez firmę zapewnia ochronę wszystkim wyżej wymienionym osobom. Jest to dodatkowa tarcza w przypadku gdy OC działalności nie pokrywa danej szkody lub gdy szkoda wyrządzona została typowo poprzez działanie zarządu lub osób kluczowych. Przy kalkulacji SU należy wziąć po uwagę roczny obrót firmy i wartość ewentualnych roszczeń. W mojej opinii jest to jedno z najważniejszych zabezpieczeń (wciąż niepopularnych w Polsce), nad którym powinien zastanowić się każdy zarząd.

Proces doboru rozwiązania typu D&O to proces indywidualny dla każdego klienta. Z naszego doświadczenia, wdrażania D&O u kilkudziesięciu klientów oraz gruntownego badania rynku, zauważyliśmy, że wielu zarządzających nie wie o tego typu możliwościach oraz nie wie do kogo zwrócić się, aby tego typu rozwiązanie dopasować do swoich warunków. Zapisz się na bezpłatną konsultację i dołącz do grona osób nie martwiących się o swój prywatny majątek.

Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) oraz podobne technologie w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych i reklamowych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce Prywatności.